Barania Góra – szczyt u źródeł Wisły. Kompletny przewodnik 2026

Źródło: slazag.pl
arania Góra to druga pod względem wysokości góra Beskidu Śląskiego, zaraz po Skrzycznem. To właśnie na jej stokach, w gęstych, beskidzkich lasach swój początek biorą dwa potoki - Czarna i Biała Wisełka, z których połączenia rodzi się najdłuższa polska rzeka. Na szczycie czeka stalowa wieża widokowa, a w pogodne dni rozpościera się z niej widok na Tatry, Babią Górę, Małą Fatrę i Beskid Śląsko-Morawski. Zobacz, jak zaplanować wyjście na szlak z Wisły Czarne, ile czasu zajmie Ci pętla przez źródła rzeki, na co zwrócić uwagę po drodze i gdzie zregenerować siły po powrocie ze szlaku.
Barania Góra – co to za szczyt i dlaczego warto?
Choć Barania Góra to drugi najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego (1220 m n.p.m.), na próżno szukać tu wyciągów i kolejek. Podczas gdy na sąsiednim Skrzycznem zazwyczaj tętni sportowe życie, tutaj przestrzeń w całości oddano naturze. Turystyczny gwar zastępuje nieustanny szum potoków, a w powietrzu czuć mocny zapach wilgotnej żywicy. Wędrujecie w ciszy, krok po kroku, zostawiając za sobą codzienny pośpiech.
To na tych zachodnich zboczach góry, woda przedziera się przez kamienie, dając początek Czarnej i Białej Wisełce. Cała trasa przecina obszary - 380-hektarowy Rezerwat Barania Góra oraz Rezerwat Wisła chroniący koryta potoków od 1959 roku. Wędrówkę umila Ścieżka Dydaktyczno-Przyrodnicza z 25 przystankami w postaci tablic, które pozwalają na moment rozejrzeć się wokół i odpocząć na trasie. To opcja, która szczególnie sprawdza się w przypadku wypraw z dziećmi.
W połowie drogi (w zależności od wybranej trasy) między drzewami, wyłania się Schronisko PTTK na Przysłopie (951 m n.p.m.). Ciepło drewnianego wnętrza i kubek gorącej herbaty to dobry moment na zregenerowanie sił. Dalej Główny Szlak Beskidzki prowadzi już prosto na wierzchołek. Na samej górze czeka stalowa, 15-metrowa wieża widokowa z 1991 roku. Z jej szczytu widać ostre granie Tatr oraz linie beskidzkich i słowackich pasm. Ponieważ rejon ten uchodzi za mocno deszczowy, przed wyjściem w góry zawsze sprawdzajcie aktualną prognozę pogody.
Szlaki na Baranią Górę z Wisły Czarne – porównanie
Poniższa tabela ułatwi Ci w wyborze odpowiedniej trasy na szczyt Baraniej Góry.
Szlak niebieski z Wisły Czarne (najkrótszy)
Wędrując niebieskim szlakiem z Wisły Czarne, macie do pokonania około 7,5 km. Trasa prowadzi dnem doliny Białej Wisełki, wprost przez Rezerwat Barania Góra. Na początku idziecie asfaltem, więc pierwsze kilometry mijają bez większego wysiłku. Z czasem jednak droga mocno pnie się w górę, a gładka droga ustępuje miejsca leśnej, kamienistej ścieżce.
Po drodze miniecie Kaskady Rodła, więc szum spienionej wody towarzyszyć Wam będzie niemal przez cały czas. Szlak niebieski świetnie sprawdzi się szczególnie latem, bo gęsty las daje sporo cienia. To dobra opcja, jeśli macie dobrą kondycję i chcecie w miarę szybko dotrzeć na szczyt. Pamiętajcie tylko, że ta trasa omija Schronisko PTTK na Przysłopie. Przerwę i posiłek najlepiej zaplanować po prostu na szlaku, siadając na wielkich głazach tuż przy szumiącym potoku.
Wybieracie się z małymi dziećmi? Łatwo przejedziecie wózkiem pierwszy, asfaltowy odcinek. Dalsza wędrówka na sam wierzchołek jest dość stroma, ale sprawdzi się jako wyzwanie dla maluchów od trzeciego lub czwartego roku życia.
Start trasy: Wisła Czarne (Doliną Białej Wisełki).
Koniec trasy: Wieża widokowa na Baraniej Górze.
Dystans: ok. 7,5 km.
Suma podejść: ok. 660 m.
Czas przejścia: ok. 3 h.
Trudność: Średnia.
Szlak czarny przez Czarną Wisełkę (najprostszy)
Wolicie spokojniejsze podejścia i nie spieszycie się na szczyt? Wybierzcie szlak czarny. Do przejścia jest około 9 km, co zajmuje średnio 3 do 3,5 godziny przy 650 metrach podejść. Startujecie z parkingu w Wiśle Czarne, tym razem, ruszając wzdłuż Czarnej Wisełki. Później znaki zmieniają kolor na czerwony i prowadzą prosto pod drzwi Schroniska PTTK na Przysłopie. Stamtąd czeka Was już tylko końcowe podejście na wieżę widokową.
Podłoże pod butami często się tutaj zmienia - od asfaltu, przez miękkie leśne trakty, aż po górskie kamienie w wyższych partiach. Ten wariant to długi, bardzo przyjemny spacer przez las z gwarancją odpoczynku i ciepłej herbaty w schronisku. Dobrze odnajdą się tu miłośnicy przyrody i rodziny, które wolą rozłożyć siły na łagodniejszym i łatwiejszym do pokonania dystansie.
Start trasy: Wisła Czarne (parking przy Rezerwacie Wisła).
Koniec trasy: Wieża widokowa na Baraniej Górze.
Dystans: ok. 9 km.
Suma podejść: ok. 650 m.
Czas przejścia: ok. 3-3,5h.
Trudność: Łatwa.

Pętla przez źródła Wisły (kompletne doświadczenie)
Jesteście gotowi na dłuższą wyprawę, by dobrze poczuć klimat Beskidów? Pętla obejmująca oba szlaki to blisko 17 km marszu, co przekłada się na około 5,5 godziny spędzone na nogach. Zazwyczaj najpierw wchodzi się czarnym szlakiem doliną Czarnej Wisełki, z postojem w Schronisku PTTK na Przysłopie. Po zdobyciu wierzchołka, w dół schodzicie szlakiem niebieskim wzdłuż Białej Wisełki, wychodząc prosto na Kaskady Rodła.
Idąc w ten sposób, nie ominiecie żadnego z ważnych punktów. Zaglądacie do obu rezerwatów, docieracie do schroniska, a szum wody z dwóch różnych potoków towarzyszy Wam z obu stron góry. Po drodze mijacie też 25 tablic edukacyjnych Ścieżki Dydaktyczno-Przyrodniczej. To po prostu pełny, górski dzień, w którym możecie odkryć uroki obu potoków i poznać Baranią Górę z każdej strony.
Start trasy: Wisła Czarne (parking przy Rezerwacie Wisła).
Koniec trasy: Wisła Czarne.
Dystans: ok. 17 km.
Suma podejść: ok. 680 m.
Czas przejścia: ok. 5-5,5 h.
Trudność: Średnia/trudna.

Źródła Wisły – symboliczne miejsce na mapie Polski
Gdzieś wysoko między drzewami swój początek bierze najważniejsza polska rzeka. Z południowo-zachodnich stoków góry, na wysokości ponad 1100 m n.p.m., po kamieniach spływa Czarna Wisełka. Jej siostra, Biała Wisełka, startuje nieco niżej, z północno-zachodniego zbocza. Obie wody spotykają się w dole, zasilając Jezioro Czerniańskie. Samą zaporę Wisły Czarne z 1973 roku zapewne miniecie po drodze, jadąc na parking przed wejściem na szlak. Sam potok staje się oficjalnie „Wisłą” dopiero w miejscu, w którym zbiega się z wodami Malinki.
Koryta obu strumieni od 1959 roku objęto ochroną jako Rezerwat Przyrody Wisła. Pomyślano o nim przede wszystkim po to, by ratować pstrąga potokowego. W Czarnej Wisełce ryby niestety wyginęły, ale w Białej, dzięki wsparciu człowieka i zarybianiu, populacja wciąż ma się dobrze.
Wędrówka wzdłuż szumiącej wody to też dobry moment, żeby przypomnieć sobie lokalną legendę o Białej i Czarnuszce - córkach Króla Beskida, które opuściły rodzinne progi i ruszyły w świat osobnymi ścieżkami, by u stóp gór połączyć się w jeden, silny nurt. A jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się nad nazwą samego miasta - rzeka była pierwsza. Miejscowość po prostu przejęła jej imię.
Jeśli chcecie poznać dokładniej tą piękną legendę i wybrać się w literacki spacer wzdłuż Wisły, przeczytajcie nasz osobny artykuł Wisła w literaturze regionalnej - beskidzkie opowieści.

Wieża widokowa na Baraniej Górze – co widać ze szczytu?
Nagrodą za wysiłek na podejściu jest oczywiście widok z samej góry. Od 1991 roku na wierzchołku stoi 15-metrowa stalowa wieża. Wejście na wieże jest darmowe, trzeba tylko pamiętać, że na najwyższym tarasie mieści się najwyżej dwadzieścia osób. I uwaga na pogodę - mimo założonej instalacji odgromowej, uciekajcie z niej natychmiast przy pierwszych oznakach burzy.
Kiedy już wejdziecie na samą górę i dobrze się rozejrzycie, macie wokół siebie pełne 360 stopni górskiego krajobrazu. Na horyzoncie widać wierzchołki Beskidu Śląskiego, Małego, Makowskiego i Żywieckiego, nad którymi dominuje potężna Babia Góra. Gdy traficie na sprzyjającą pogodę, Wasz wzrok z pewnością pobiegnie aż po ostre granie Tatr, słowacką Małą Fatrę, Góry Choczańskie, Strażowskie i Jaworniki.
Po stronie zachodniej majaczy Beskid Śląsko-Morawski, a przy naprawdę czystym powietrzu da się dostrzec nawet czeskie Jesioniki. Cały krajobraz jest najbardziej malowniczy we wczesne, jesienne poranki, więc jeżeli macie w domu dobrą lornetkę, to koniecznie weźcie ją ze sobą.
Kaskady Rodła – niespodzianka na trasie na Baranią Górę
Bez względu na to, czy niebieskim szlakiem zdobywacie szczyt, czy powoli z niego schodzicie, w dolnej części trasy woda daje niesamowity spektakl. Kaskady Rodła, często nazywane po prostu kaskadami Białej Wisełki (choć płyną nurtem potoku Wątrobnego), to seria 25 naturalnych wodospadów i spienionych progów rzecznych. Woda spada tutaj z wysokości od pół metra do nawet pięciu metrów.
Moc nurtu jest na tyle duża, że pod spadem woda wyżłobiła w głazach okrągłe misy, zwane kotłami eworsyjnymi. Jeśli odwiedzicie to miejsce zimą, zamiast głośnego szumu przywitają Was ciche lodospady.
Tuż poniżej najgłośniejszego odcinka traficie na Skały Grzybowe - gładkie, obłe formacje z piaskowca wyrzeźbione przez wiatr i czas. Sama nazwa kaskad to ukłon w stronę Znaku Rodła - historycznego symbolu zrzeszającego Polaków w przedwojennych Niemczech nawiązującego do biegu Wisły. Szum wody ustaje w rejonie strażnicy OSP w Wiśle Czarne.
Schronisko PTTK Przysłop pod Baranią Górą
Jeśli wybierzecie czarny szlak od strony Czarnej Wisełki, na wysokości 951 m n.p.m. wyłoni się przed Wami charakterystyczna bryła Schroniska PTTK na Przysłopie. Ten budynek z lat 70. XX wieku to najbardziej naturalny punkt na dłuższą przerwę. To tutaj z przyjemnością zrzuca się z pleców ciężki plecak, by na spokojnie złapać oddech przed wejściem na sam szczyt. Tuż obok działa też niewielkie Muzeum Turystyki w Beskidzie Śląskim - krótka wizyta w tym miejscu to dobre urozmaicenie całej wycieczki.
Po przekroczeniu progu schroniskowej jadalni od razu czuć zapach ciepłego jedzenia. Zjecie tu głównie regionalne dania, ale karta jest na tyle elastyczna, że spokojnie zamówicie też posiłki wegetariańskie czy wegańskie. Obiekt posiada około 80 miejsc noclegowych, z czego większość to tradycyjne pokoje wieloosobowe dla 10-11 osób lub mniejsze dwu- i czteroosobowe z własną łazienką. Na wędrówkę śmiało możecie zabrać psa. Czworonogi są tu mile widziane i mają wstęp do specjalnie wyznaczonych pokoi. Pamiętajcie tylko, by zapowiedzieć obecność zwierzaka wcześniej - na etapie rezerwacji noclegu.

Barania Góra z dziećmi – czy warto?
Zastanawiacie się, czy to dobry cel na rodzinną wycieczkę? Zdecydowanie tak. Jeśli planujecie wejść na Baranią Górę z dziećmi, szlak z Wisły Czarne pozwala najlepiej dopasować trasę do sił najmłodszych. Najwięcej frajdy kryje w sobie wariant niebieski wzdłuż Białej Wisełki. Szumiąca blisko woda i możliwość przeskakiwania po kamieniach to dla dzieci po prostu świetna zabawa.
Jeżeli wolicie łatwiejsze podejście, ale nieco dłuższe - pójdźcie za czarnymi znakami. Szlak czarny prowadzi wprost do Schroniska PTTK na Przysłopie. Dla rodziców to ogromne ułatwienie. Na miejscu są wygodne ławki, dostęp do toalety i opcja zjedzenia ciepłego obiadu w przerwie podczas wędrówki.
Jeśli podróżujecie z mniejszymi dziećmi, to wcale nie musicie zdobywać całego szczytu. Wybierzcie spacer niebieskim szlakiem do Kaskad Rodła i potraktujcie go jako główny punkt programu. Po obejrzeniu wodospadu, po prostu wróćcie z powrotem na parking.
Dla starszych dzieci z lepszą kondycją, polecamy przejście całej pętli - w górę szlakiem czarnym, a w dół niebieskim. Niezależnie od wybranej opcji, pilnujcie wczesnej pobudki. Z parkingu najlepiej wyruszyć między 8:00 a 9:00 rano, by koło 14:00 zamknąć całą trasę. Pozwoli Wam to ominąć popołudniowe burze, które w tej części Beskidów zdarzają się dość często.
Co zabrać i jak się przygotować na wycieczkę na Baranią Górę?
Odpowiednie przygotowanie gwarantuje bezpieczną wyprawę. Trasy bywają śliskie, a pogoda zmienna. Zanim więc wyruszycie posłuchać szumu u źródeł Wisły, warto dobrze przemyśleć zawartość plecaka. Co na pewno przyda się na tej trasie i na co zwrócić uwagę?
- Buty z grubą podeszwą - szlak, zwłaszcza w dolinie Białej Wisełki, potrafi być mocno kamienisty i zwodniczo śliski tuż po deszczu. Solidne buty trekkingowe to podstawa, która pozwoli Wam po prostu cieszyć się lasem, zamiast ciągle patrzeć pod nogi.
- Ciepła odzież - nawet jeśli w dolinie słońce mocno grzeje, to na samym szczycie - a szczególnie na tarasie wieży widokowej - jest dość chłodno. Cienki polar i wiatrówka to absolutna konieczność.
- Woda i jedzenie - wrzućcie do plecaka minimum litr wody na głowę, ulubione kanapki i kilka batonów. Jeśli wybraliście trasę czarną, zapasy napojów i kawy łatwo uzupełnicie w schronisku.
- Kijki trekkingowe - na stromych, usianych kamieniami zejściach z Baraniej Góry Wasze kolana i stawy z pewnością docenią to dodatkowe wsparcie.
- Lornetka - jeśli macie ją pod ręką, to koniecznie wrzućcie ją do plecaka. Ze szczytu i wieży widokowej roztacza się szeroka panorama na Beskid Śląski, Babią Górę, Tatry i pasma po słowackiej stronie, więc dzięki lornetce dużo łatwiej wychwycicie dalsze grzbiety i pojedyncze szczyty.
- Wybór pory roku - najwięcej z górskiej wędrówki skorzystacie w terminie od maja do października. Pamiętajcie tylko, by po intensywnych ulewach odpowiednio się przygotować na całą podróż, bo na kamienistych i leśnych ścieżkach jest wtedy ślisko.
- Parking - samochód najlepiej zostawić w Wiśle Czarne na darmowym parkingu, tuż u wylotu tras. W weekendy miejsca zapełniają się tam błyskawicznie, dlatego warto rozważyć wczesną pobudkę.
Dzięki tym wskazówkom unikniecie nieprzyjemnych niespodzianek na szlaku, a co za tym idzie - będziecie mogli cieszyć się wyłącznie wędrówką na szczyt Baraniej Góry.

Inne szlaki i co jeszcze warto zobaczyć w okolicach Wisły
Barania Góra to dopiero początek beskidzkiej przygody. Jeśli w kolejne dni również macie ochotę na górskie powietrze i rozległe widoki, skierujcie kroki na Czantorię Wielką lub Stożek Wielki. Z kolei na nieco bardziej dziki spacer polecamy szczyt Malinowskiej Skały z niezwykle fotogenicznym, skalistym rumowiskiem u samej góry. Widokowe trasy oferuje też Soszów Wielki oraz rozległe pasmo Trzech Kopców Wiślańskich.
Jeśli wolicie zostać w dolinie, Wisła i jej zakamarki mają do zaoferowania sporo dobrego. W spacerowym tempie warto zajrzeć do Muzeum Beskidzkiego im. A. Podżorskiego, aby poczuć dawną atmosferę regionu. Koniecznie zróbcie też krótki postój przy „Wiślańskiej Niagarze” (Małej Zaporze) - szum ośmiometrowego, sztucznego wodospadu działa niezwykle kojąco na zmysły.
Architektonicznym ukoronowaniem takiego spaceru będzie rzut oka na Zamek Prezydenta RP na Zadnim Groniu, a jeśli bliżej Wam do sportowych wrażeń, to tuż obok, wśród lasów, wyrasta potężna skocznia narciarska im. Adama Małysza. Każde z tych miejsc ma zupełnie inny charakter, więc łatwo dopasujecie plany do aktualnego nastroju.
Co po wycieczce w góry? Regeneracja w Wiśle
Planując wycieczką na Baranią Górę, warto dobrze wybrać bazę wypadową. Aries Hotel & SPA Wisła to hotel zlokalizowany przy ulicy Czarne 3 - tuż obok Małej Zapory - to punkt, z którego na szlaki jest po prostu najbliżej. To ogromny atut, bo kiedy po kilku godzinach marszu jesteście zmęczeni. Wystarczy chwila w samochodzie i już zrzucacie buty trekkingowe, by przejść w tryb wypoczynku.
Po długim czasie spędzonym na kamienistych ścieżkach, ciało domaga się odprężenia. Zmęczone mięśnie rozluźnicie w strefie SPA & Wellness. Możecie tu skorzystać z basenu lub oddać się w ręce terapeuty, który wykona autorski masaż, (np. Górską Regenerację) rozluźniający plecy. Oprócz tego czeka tu cały kompleks saun - fińskiej, solnej i łaźni parowej. Prawdziwą ulgę przynosi też zanurzenie się w gorącej wodzie w jednym z dwóch zewnętrznych jacuzzi na tarasie. Niezależnie od pogody, możecie tam usiąść i zrelaksować się w ciepłej wodzie, patrząc wprost na ścianę beskidzkiego lasu.
Wieczór to moment na uzupełnienie kalorii po wysiłku na szlaku. W Restauracji Polka by Magda Gessler (niedawno nagrodzonej 4 widelcami w plebiscycie Poland 100 Best Restaurants 2026) spróbujecie tradycyjnych, regionalnych smaków w autorskim wydaniu. Szczególnie polecamy spróbować tradycyjnego kwaśnego żuru czy wiślańskiego pstrąga.
Jeśli wolicie odetchnąć w bardziej kameralnym otoczeniu, dobrym wyborem będzie kolacja w Greenhouse. To klimatyczna szklarnia pełna zapachu ziół i roślin, gdzie można skosztować 5-daniowej kolacji degustacyjnej z selekcją najlepszych win dobieranych przez Ober Mistrza.
Cały wypoczynek domyka nocleg w przestronnych i przytulnych pokojach inspirowanych lokalnym rzemiosłem i beskidzką florą i fauną. Ciepły wystrój i wygodne łóżko stają się naturalnym przedłużeniem całej beskidzkiej wycieczki.


Barania Góra w pigułce – zaplanuj swój weekend u źródeł Wisły
Barania Góra ma w sobie wszystko to, za co tak bardzo lubi się Beskid Śląski. Znajdziecie tu szumiące potoki, zapach wilgotnej żywicy i gęste lasy, w których swój początek bierze największa polska rzeka. Dzięki kilku dostępnym szlakom o różnym stopniu trudności, bez problemu dopasujecie marsz do własnych możliwości.
Niezależnie od tego, czy planujecie szybkie podejście, czy niespieszną pętlę ze ścieżką edukacyjną, wędrówka na ten szczyt jest zjawiskowa i doskonale wycisza. Spakujcie plecaki i ruszajcie w drogę!
Sekcja pytań i odpowiedzi (FAQ) - Barania Góra
Czas wejścia na Baranią Górę zależy od wybranej trasy. Najkrótszym, niebieskim szlakiem wejdziecie na szczyt z Wisły Czarne w około 3h. Szlak czarny idący przez schronisko, to około 3-3,5 godziny podejścia. Jeśli zdecydujecie się na pełną pętlę przez źródła rzeki i powrót na ten sam parking, zarezerwujcie sobie od pięciu do pięciu i pół godziny marszu, doliczając dodatkowy czas na postoje.
Trasy z Wisły Czarne są mocno zróżnicowane. Szlak czarny uchodzi za łagodny i dość prosty, dlatego świetnie sprawdza się na niespieszny spacer z dziećmi. Nieco więcej sił pochłania stromy, usiany kamieniami górny odcinek szlaku niebieskiego. Z kolei pełna pętla to już wyzwanie o średniej trudności - taki kilkunastokilometrowy marsz wymaga po prostu dobrej kondycji.
Zdecydowanie tak. Jeśli idziecie z maluchami lub prowadzicie wózek, świetną opcją jest łagodny spacer początkiem niebieskiego szlaku, aż do szumiących Kaskad Rodła. Dla starszych, rozchodzonych dzieci wejście na sam szczyt nie będzie problemem, szczególnie jeśli wybierzecie czarny szlak, pozwalający na dłuższą przerwę i zjedzenie ciepłego posiłku w Schronisku na Przysłopie.
Źródła Wisły znajdują się na zalesionych zboczach Baraniej Góry. Czarna Wisełka wypływa z południowo-zachodnich stoków na wysokości powyżej 1100 m n.p.m., a Biała Wisełka startuje z północno-zachodniej strony. Koryta obu tych górskich strumieni chroni i zabezpiecza wyznaczony w tym celu Rezerwat Przyrody Wisła.
Na samym wierzchołku Baraniej Góry nie ma schroniska, ale wycieczka na szczyt przez szlak czarny pozwala odwiedzić alternatywę. W połowie drogi, na wysokości 951 m n.p.m., działa Schronisko PTTK na Przysłopie. To przestrzeń na wzięcie chwili oddechu, uzupełnienie płynów, skorzystanie z toalety i zjedzenie ciepłego posiłku, który zregeneruje siły.
Najlepsze warunki na górski spacer panują od maja do połowy października. Jeśli zależy Wam na krystalicznej widoczności ze szczytu, celujcie we wczesnojesienne poranki. Zawsze starajcie się unikać wyjść na tutejsze szlaki tuż po mocnych, kilkudniowych ulewach. Mokre kamienie w dolinach rzek stają się wtedy bardzo śliskie, co zdecydowanie zmniejsza komfort marszu.
Tak, na samym szczycie dumnie stoi stalowa wieża widokowa na Baraniej Górze. To ogólnodostępna konstrukcja o wysokości piętnastu metrów, wzniesiona na początku lat dziewięćdziesiątych. Wejście nic nie kosztuje, jednak należy zachować rozwagę. Przy pierwszych oznakach nadciągającej burzy trzeba bezwzględnie zrezygnować z wchodzenia na górę i poszukać bezpiecznego schronienia niżej w dolinie.
Nie ma tu żadnych kolejek i właśnie na tym opiera się urok wchodzenia na ten szczyt. W przeciwieństwie do gwarnych stacji narciarskich, tutaj króluje cisza i natura. Całą trasę trzeba pokonać pieszo, opierając się na własnych siłach. Zamiast dźwięku wyciągów, towarzyszy Wam jedynie wiatr, pędząca woda potoków i zapach beskidzkiego lasu.
Parking pod Baranią Górą najlepiej zaplanować na darmowym placu w dzielnicy Wisła Czarne, tuż przy wylocie leśnych tras w sąsiedztwie Nadleśnictwa Czarnego. W pogodne, letnie oraz jesienne weekendy miejsca znikają tam w mgnieniu oka. Zdecydowanie warto zorganizować przyjazd wczesnym rankiem, co pozwoli na bezstresowe wejście na szlak w spokojnej atmosferze.
Startując z doliny, macie do wyboru dwie główne drogi. Szlak niebieski prowadzi wzdłuż Białej Wisełki i jest najkrótszą z opcji, ale pod koniec robi się stromy i kamienisty. Z kolei szlak czarny ciągnie się dnem Czarnej Wisełki i zapewnia dużo łagodniejsze, równiejsze podejście prowadzące prosto do schroniska. Dobrym pomysłem jest po prostu połączenie obu tych tras w jedną dużą pętlę.
Najnowsze artykuły

Atrakcje dla dzieci w Wiśle latem – gdzie iść i co robić z dzieckiem?
Latem Wisła pachnie starym lasem i rześkim górskim powietrzem. To świetny kierunek na rodzinny urlop, gdzie atrakcje dla dzieci macie dosłownie na wyciągnięcie ręki. Tuż obok siebie znajdziecie...

Wisła jak z pocztówki - 12 miejsc na idealne zdjęcie w Beskidzie Śląskim
Wisła jak z pocztówki - 12 najlepszych punktów widokowych w Wiśle i Beskidzie Śląskim z czasem dojścia, współrzędnymi i wskazówkami foto dla każdego miejsca.

Wisła czy Ustroń – co wybrać na weekend w Beskidach?
Wisła i Ustroń, choć leżą tak blisko siebie, otwierają przed Wami zupełnie inne górskie światy. Wisła zaprasza w wyższe partie gór, pachnie beskidzkim lasem, kusi autorską kuchnią i panoramami,...